Racjonalne użytkowanie ciepła
Z niedawno przeprowadzonych przez niezależną agencję badań wynika, że 51% z nas lubi utrzymywać temperaturę w mieszkaniu na poziomie 20 - 21ºC, a więc taką, przy której odczuwamy komfort cieplny, a 18% preferuje nawet wyższą temperaturę 22 - 24ºC.
Skoro prawie ¾ z nas utrzymuje w mieszkaniu temperaturę na poziomie co najmniej 20ºC, warto wiedzieć, jak racjonalnie ogrzewać mieszkanie, aby nie prowadziło to do zbytniego wysuszenia powietrza i wysokich rachunków za ogrzewanie.
Starajmy się utrzymywać temperaturę na stałym poziomie 20ºC. To optymalna temperatura, przy której odczuwamy tak zwany komfort cieplny. Nie jest nam wtedy ani za ciepło ani za zimno. Gdy wychodzimy z mieszkania, dobrze jest lekko „skręcić” grzejniki. Jednak całkowite wyłączenie ogrzewania na czas naszego pobytu poza domem może spowodować zbytnie wychłodzenie mieszkania, a jego ponowne nagrzanie zajmie trochę czasu. Podczas snu natomiast możemy nieco zmniejszyć temperaturę. Będzie nam się lepiej spało.
Jeśli mimo włączonego ogrzewania odczuwasz chłód, być może grzejniki są zastawione meblami, firanką lub zasłoną. Ciepło wówczas zamiast ogrzewać nam pomieszczenie, zostaje przy oknie.
A co zrobić, jeśli nie czujemy się dobrze przy zbyt wysokiej temperaturze i wolimy utrzymywać ją poniżej 20ºC? Z pewnością nie skręcajmy całkowicie grzejników, gdyż powoduje to zbytnie wychłodzenie mieszkania, co jest częstą przyczyną zawilgocenia ścian, w efekcie czego może pojawić się na nich grzyb. Po prostu częściej wietrzmy mieszkanie pamiętając, by robić to krótko i intensywnie, np. poprzez całkowite otwarcie na chwilę okna - tak, aby wytworzyć przeciąg w pomieszczeniu. Powietrze ulegnie wymianie na świeże, a mieszkanie się nie wychłodzi. Nie zapomnij o skręceniu na tę chwilę kaloryfera.
