Lech Skrzynecki
Poniedziałek, 16 Maj 2011
Wywiad z Lechem Skrzyneckim – członkiem Rady Nadzorczej i przewodniczącym Komisji Technicznej Spółdzielni Mieszkaniowej Wiczlino w Gdyni
Redakcja: Sposób rozliczania kosztów zużycia ciepła jest uważany za dość skomplikowany. Dlaczego ten temat rodzi tyle kontrowersji w różnych spółdzielniach?
Lech Skrzynecki: Nie uważam, żeby sposób rozliczania kosztów był skomplikowany. Nie dla wszystkich jest on jednak zrozumiały i w takich przypadkach może budzić polemiki i spory. Jednak każdy system pomiarowy jest obarczony pewnym błędem. Oczywiście, im dokładniejszy system, tym droższy; należy więc wyważyć pomiędzy kosztem zakupu sytemu a kosztem samej energii.
Rd: Czy sposób rozliczania kosztów zużycia ciepła z podzielników powinien być taki sam dla wszystkich budynków w spółdzielni, czy raczej dostosowany do charakterystyki każdego budynku z osobna?
LS: Sposób podziału kosztów może być jednolity dla całej spółdzielni, jednak w przypadku różnych charakterystyk budynków przy wspólnym węźle cieplnym podział kosztów pomiędzy budynki musi opierać się albo na podziale według kubatury lub powierzchni z uwzględnieniem współczynników korekcyjnych albo w oparciu o pomiar energii dostarczanej do każdego budynku lub grupy budynków o takiej samej konstrukcji. To jest bardzo ważne. Dalszy podział, pomiędzy lokale może być proporcjonalny do powierzchni, lub stosownie do wskazań podzielników kosztów z uwzględnieniem współczynników korekcyjnych.
Rd: Jak jest skonstruowany regulamin rozliczania kosztów zużycia ciepła w Pana spółdzielni?
LS: Regulamin podziału kosztów w SM Wiczlino dopuszcza zróżnicowanie sposobu rozliczania kosztów, ponieważ zasoby, czyli budynki są rozproszone, budowane według różnych technologii i w różnych okresach czasu, na przestrzeni około 25 lat.
Sposób podziału kosztów nie jest przyjęty raz na zawsze. Jeśli za zmianą sposobu opowiada się minimum 80% użytkowników danego obiektu, wówczas jest możliwa jego zmiana w tym obiekcie. Ze szczegółami regulaminu naszej spółdzielni można się zapoznać w Internecie pod adresem: www.wiczlino.fc.pl
Rd: W jaki sposób ustalone zostały wskaźniki korekcyjne?
LS: W spółdzielni SM Wiczlino współczynniki korekcyjne były przyjmowane dla poszczególnych lokali na podstawie praktyki budowlanej, przyjęte już na etapie inwestycji. Jednak na podstawie wieloletniej obserwacji zużycia energii wyłoniła się potrzeba zmiany tych współczynników. Aktualnie prowadzone są prace mające na celu ponowne dobranie lub dokładniejsze ich wyliczenie.
Natomiast nie stosuje się współczynników korekcyjnych dla budynku. W to miejsce stosuje się pomiar energii cieplnej dostarczanej do budynku, lub grupy budynków, według podziału przyjętego na etapie inwestycji.
Rd: Czy dany system rozliczania kosztów ciepła powinien być ustalony raz na kilka lat, czy zmieniany np. co rok, w przypadku ocieplenia budynku lub wymiany okien przez lokatorów?
LS: Moim zdaniem, może nie system, ale sposób rozliczania może być zmieniany, a decyzje o zmianie powinny być podejmowane zdecydowaną większością głosów. Wspomniałem o tym wcześniej. Natomiast zmiana systemu wiąże się na ogół z większymi kosztami, musi być zatem poprzedzona głębszą analizą, a więc wyważeniem kosztów samej zmiany i korzyści uzyskanych przez jej wprowadzenie.
Rd: Co i kto decyduje o tym, że system powinien być zmieniony?
LS: Decydują o tym przede wszystkich właściciele, czy członkowie spółdzielni w sposób ustalony w regulaminie. Ale jak wspomniałem, każdy system jest obarczony pewnym błędem, więc przed zmianą systemu, czy podzielników należy dokonać dokładnego porównania tego, co było z tym co ma być. Przed podjęciem decyzji należy sprawdzić, czy nowy system przyniesie poprawę dokładności podziału. Jeśli tak, to uczestnicy tego podziału dla lepszego samopoczucia z pewnością będą gotowi ponieść dodatkowe koszty wymiany systemu. Wiadomo, że z postępem metrologii, systemy podziału są coraz dokładniejsze, przez co budzą większe zaufanie.
Rd: Podobno podzielniki ciepła sprawdzają się najlepiej w spółdzielniach po termomodernizacji. Budynki stare, energochłonne powinny być rozliczane według powierzchni w m2. Co Pan o tym sądzi?
LS: Taka teza rodzi inne pytanie, o cel jaki ma spełniać podzielnik kosztów.
Jeśli ma on zwiększyć poszanowanie energii, to oczywiście w przypadku jego zastosowania, bezwzględnie większe oszczędności uzyska się w budynkach nieocieplonych, natomiast procentowo większe oszczędności w budynkach z dobrą izolacją zewnętrzną.
Tak więc, z punktu widzenia ekologii każde wprowadzenie podzielników jest korzystne.
Rd: Firmy oferujące podzielniki ciepła i sposób rozliczania ciepła zapewniają, że sprawnie działający system rozliczeniowy jest bardzo dokładny. Czy tak faktycznie jest w praktyce?
LS: Sam system rozliczania jest dokładny, bo oparty na regułach matematycznych. Nie może być inaczej. Inaczej jest jednak z samą dokładnością mierników ciepła i podzielników, a także z ich niezawodnością.
Nie spotkałem się z tym, aby producenci gwarantowali jakąkolwiek dokładność pomiaru, czy podziału kosztów. Reklamują tylko, że zapewniają one „najwyższą dokładność”. Można jednak założyć, że jeśli pominiemy uszkodzenia, to w przypadku mierników i podzielników elektronicznych – dokładność pomiaru nie jest gorsza niż dokładność mierników przepływu stosowanych do pomiaru zużycia wody, a więc jest zadowalająca.
W praktyce jednak, w przypadku awarii miernika, czy podzielnika konieczne jest wprowadzenie korekty, o której firmy rozliczające koszty, a czasem także zarządy spółdzielni zapominają. A to może rodzić brak zaufania do systemu.
Rd: Czy na dokładność systemu wpływ ma regulamin rozliczania i odpowiednie ustalenie wskaźników korekcyjnych dla poszczególnych mieszkań?
LS: Są to czynniki podstawowe, bez których nawet najdokładniejszy miernik nie gwarantuje rzetelnego podziału kosztów. Ale należy pamiętać o konieczności wprowadzania korekty podziału w przypadkach awarii któregokolwiek elementu systemu podziału kosztów w okresie pomiarowym, o czym wspomniałem poprzednio.
Rd: Po okresie zachwytu nad podzielnikami obecnie zdarza się, że spółdzielnia wraca do starej metody, czyli rozliczania według powierzchni w m2. Wszyscy płacą tyle samo, nie ma potrzeby nadmiernego oszczędzania ciepła z korzyścią dla mieszkańców, którzy nie marzną zimą.
LS: Jak wspomniałem, w naszej spółdzielni leży to w gestii właścicieli. W naszym regulaminie jest to uwzględnione. Nie jest to jednak uzasadnione względami poszanowania energii, a całkowicie rozmija się z zasadą sprawiedliwego podziału kosztów. Ludzie mają różne zapotrzebowanie na ciepło, stąd powstają znaczne różnice zużycia.
Dodatkowo istnieją duże różnice w zagęszczeniu lokali a tym samym zagęszczenie innych źródeł energii niż energia centralnego ogrzewania. Przy energooszczędnych budynkach inne źródła energii mają udział od 30% do 50% całkowitej energii potrzebnej do ogrzania lokalu.
Rd: Ciepłomierze są znacznie bardziej dokładne i korzystne z punktu widzenia mieszkańców. Czy w starszych budynkach można zastąpić podzielniki ciepłomierzami?
LS: Każdy miernik elektroniczny, czyli cyfrowy, jest dokładniejszy od analogowego, którym jest podzielnik wyparkowy, to oczywiste.
Zatem zastąpienie wyparkowego podzielnika elektronicznym poprawia dokładność wskazań. Natomiast zastępowanie elektronicznego podzielnika miernikiem ciepła może, ze względu na koszty zmiany instalacji, okazać się nieekonomiczne.
Trzeba mieć także na uwadze i to, że przy zastosowaniu mierników ciepła i pozbawieniu łazienek „wymuszonego” ogrzewania, można doprowadzić do szybkiego ich zagrzybienia.
Należy również pamiętać o wyższych kosztach przy zastosowaniu ciepłomierzy. Osobnym tematem jest nieprzystosowanie obiektu do tego dokładnego systemu rozliczeń. Starsze budynki nie posiadają przegród, które mogłyby zatrzymać swobodnie przepływające ciepło z mieszkania do mieszkania. Fakt ten może zdecydowanie obniżyć poczucie sprawiedliwego podziału kosztów ogrzewania.
Rd: Dlaczego wciąż niektóre spółdzielnie niechętnie podchodzą do termomodernizacji, nie chcą brać pożyczek na ocieplenie budynków?
LS: Myślę, że decyzję o modernizacji spółdzielnie podejmują po przeprowadzeniu analizy ekonomicznej. Jak na każdą inwestycję, również na modernizację należy albo zebrać środki, albo zaciągnąć kredyt.
Jeśli jednak okres zwrotu tej inwestycji jest zbyt długi, to spółdzielnie nie podejmują tego ryzyka. A ocenę opłacalnego okresu zwrotu można mieć różną, zależnie od proporcji pomiędzy dynamiką wzrostu kosztów inwestycji a dynamiką wzrostu kosztów energii. W aktualnej sytuacji dynamika wzrostu kosztów inwestycji jest dużo większa niż dynamika wzrostu kosztów energii, więc nie jest to najkorzystniejszy okres na modernizację.
Ta tendencja może się wkrótce odwrócić i spojrzenie spółdzielni na ten temat także.
Rd: Dziękuję za rozmowę.
