Zima, zima, zima. Pada, pada śnieg

21-02-2012

Europa przeżywa atak silnych mrozów. Rekordową temperaturę w ciągu zeszłego tygodnia odnotowała Polska, Ukraina, Serbia, Białoruś i Włochy.

Niewątpliwie ta zima przejdzie do historii najmroźniejszych zim XXI w. W wielu miejscach Polski  zanotowano poniżej -30 stopni. Rekord padł na Orawie. Tam termometry wskazywały -35 stopni. Podobną temperaturę zanotowano także zimą 2006 i 2010 r. W ubiegłym stuleciu były podobno cztery najmroźniejsze zimy. -45 stopniowe mrozy odnotowano w 1929 i w 1940. Według oficjalnych danych były to zimy bardzo długie. Siarczyste mrozy utrzymywały się aż do marca.

Jednakże Polakom najbardziej chyba utkwiły w głowie dwie szczególne zimy. Szczególne, bo opady śniegu sparaliżowały komunikacyjnie wtedy całą Polskę. Były to zimy przełomu 1962/63 i 1978/79 r. W kronikach często nazywane są zimami stulecia. W chwili obecnej chyba najwięcej osób pamięta tę ostatnią zimę, czyli 1979 r.

Intensywne opady śniegu, które zaczęły się w noc sylwestrową unieruchomiły wówczas całą Polskę. Wiele osób nie dotarło wówczas na upragnioną zabawę sylwestrową. Niektórzy koczowali całą noc na dworcach. W odśnieżaniu głównych szlaków komunikacyjnych na terenie całego kraju pomagało wojsko. Drogi odśnieżano ciężkim sprzętem. Na ulicach tysiące ludzi: młodzieży, studentów, pracowników hut i fabryk brało udział w odgarnianiu śniegu. Pociągi i autobusy jeździły w wyżłobionych tunelach. Zamknięto szkoły, były przestoje w pracy fabryk. Zamarło życie kulturalne i rozrywkowe w miastach i na wsiach. Jednakże była jedna ważna zaleta tej zimy. Podobno w 1979 r. odnotowano parokrotnie większy przyrost naturalny. Na przełomie października i listopada pojawiły się tego namacalne efekty.

 

Na szczęście długoterminowa prognoza pogody wygląda dość optymistycznie. W drugiej połowie marca ma już do nas zawitać wiosna. Mimo częstych deszczy, temperatura ma sięgnąć nawet 15 stopni. Na początku kwietnia z kolei ma powrócić zima z opadami śniegu i temperaturą bliską 0 stopni w dzień. A ponieważ kwiecień plecień, poprzeplata, trochę zimy, trochę lata, to w drugiej połowie miesiąca temperatura skoczy do 20-22 stopni. Ta pogoda ma się również utrzymać w maju, by pod koniec tego miesiąca sięgnąć nawet 30 stopni. Ma być też dużo burzowych dni.

 

Na nieszczęście prognozowanie pogody na 3 miesiące w przód może mieć niewiele wspólnego z meteorologią, a przewidywana pogoda z rzeczywistością. Co jest jednak pewne i czego się trzymajmy w te mroźne i niezachęcające do wychodzenia z domu dni, to długi weekend majowy. Ostatnie długie weekendy czy przerwy świąteczne nie były zbyt długie, a wolne dni nie wpasowywały się zbyt pomyślnie w kalendarz. W tym roku 1 maja to wtorek, a 3 maja to czwartek. W poniedziałek 30 kwietnia oraz środę 2 maja i piątek 4 maja bierzemy wolne i tym sposobem mamy długi 9 dniowy weekend. To to rozumiemJ

 

 

Dodaj swój komentarz: