Na chłodne wieczory

10-01-2012

Zima nadal daleka od mroźnej, ale zrobiło się dużo chłodniej więc ostatnio odkopałem stary przepis na grzane wino, które świetnie smakuje i rozgrzewa.

Przyrządza się je bardzo szybko. Wino, najlepiej butelkę półwytrawnego, wlewamy do garnka i dodajemy przyprawy i owoce: kilka cienkich plasterków świeżego imbiru, kawałek kory cynamonu, łyżeczkę gałki muszkatałowej, 8 goździków, startą skórkę z jednej pomarańczy, sok z 1/3 cytryny, 3-4 łyżki miodu i garść rodzynek. Całość należy podgrzać pod przykryciem, ale nie zagotować. Banalnie proste. Poza wspaniałym smakiem i właściwościami rozgrzewającymi winko ma przyjemny aromat, który roznosi się po całym domu. Gorąco polecam na spotkanie ze znajomymi czy wieczór z kinem domowym. Dobry, optymistyczny film to również niezły sposób na odrobinę ciepła w zimowy wieczór. Wczoraj obejrzeliśmy właśnie taki. ‘Służące’ to piękny i wzruszający film o przezwyciężaniu własnych lęków i o odwadze by zmieniać niesprawiedliwe status quo. 2,5 godzinna historia czarnoskórych służących w czasach segregacji rasowej w USA oraz niepokornej i wrażliwej na niesprawiedliwość białej dziennikarki, która postanawia spisać ich przeżycia i postawić do góry nogami panujące w Missisipi prawo i obyczaje. Zero nudy, szczere łzy i prawdziwy śmiech i mimo wszystko dużo ciepła i optymizmu. Film rozgrzewa jak dobre grzane wino. A jeszcze bardziej przy akompaniamencie grzanego wina:)

Dodaj swój komentarz: